Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Caudalie Vinosource S.O.S Thirst Quenching Serum. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Caudalie Vinosource S.O.S Thirst Quenching Serum. Pokaż wszystkie posty

8.03.2012

Caudalie Vinosource serum nawilżające S.O.S

Minął miesiąc od kiedy zaczęłam stosować serum od Caudalie. Kilka dni temu dobiłam dna, dlatego myślę, że najwyższa pora na recenzję :)


Serum ma bardzo lekką konsystencję, choć niestety dość wodnistą. Podczas wyciskania z pompki musiałam uważać, żeby nie spłynęło mi z palców. Nie określam tego jednak jako wadę. 
Nie zapchało mojej skóry, a pod makijaż nadawało się idealnie. Wchłanialność błyskawiczna, choć zazwyczaj nakładałam je na stonizowaną, wilgotną skórę, dlatego trwało to trochę dłużej (ok. 15s. - w tym  czasie wykonywałam delikatny masaż twarzy). 
Zapach bardzo delikatny i subtelny, prawie niewyczuwalny. 
Jedyną wadą, o której warto wspomnieć to lepkość twarzy tuż po aplikacji (efekt zmniejszał się po kilku minutach, jednak nie znikał całkowicie). 
Używałam go rano i wieczorem pod krem. 

A teraz efekty. 
Nie poznaję swojej skóry! Jest cudownie nawilżona, mięciutka, gładka, nabrała zdrowego blasku. Serum bardzo mi pomogło w przywróceniu życia mojej skórze. Nie spodziewałam się takiej zmiany. Rano, po przebudzeniu moja skóra promienieje. Polecam gorąco! 
A dla przypomnienia, muszę wspomnieć, że moja skóra byłam tak odwodniona, że nawet podkład nie chciał się jej trzymać. Była szara i wołała o pomstę do nieba. 

I na sam koniec pytanie: Czy kupię ponownie? 
Z pewnością do niego wrócę. Moja skóra odżyła, dlatego chciałabym wypróbować czegoś nowego.  Już niebawem pokażę Wam czym je zastępuję :):)

Marka: Caudalie 
Cena/pojemność: 117zł/30ml
Gdzie kupiłam?: apteka internetowa