2.16.2012

Chanel Levres Scintillantes No. 144

Błyszczyków w swojej kosmetyczce mam niewiele. 
Używam ich dopiero, kiedy przypomnę sobie o ich istnieniu. 
Zdecydowanie bardziej cenię sobie pomadki.  

Chanel Levres Scintillantes nie należy do moich ulubionych. 
Jego podstawowym minusem jest brak trwałości,
oraz kleista konsystencja. 
Wydawać by się mogło, że świadczy to o jego długotrwałości. 
Nic bardziej mylnego.
Na moich ustach utrzymuje się max. 3 godziny. 

Zapach jest prawie niewyczuwalny. 






Drobinki są delikatne i niezwykle subtelne.  
Na ustach widoczne wyłącznie w sztucznym świetle.




Marka: Chanel
Cena/pojemność: ok.110zł/5,5g
Gdzie kupiłam?: Sephora

2.10.2012

Ulubione rzęsy i najlepszy klej

Choć moje rzęsy są długie, gęste i podkręcone z natury 
 lubię je jeszcze dodatkowo podkreślać 
zakładając te sztuczne. 

Moje ulubione to nr 36 z MAC'a. 
Wyglądają pięknie podkreślając kształt oka. 
Wykonane są znakomicie, wystarczają na kilkanaście użyć. 
Osobiście zużyłam już kilkanaście opakowań.




Marka: M-A-C Cosmetics
Cena: 56zł
Gdzie kupiłam?: sklep firmowy M-A-C

________________________

Nie zawsze jednak mam ochotę na tak pełne rzęsy, dlatego świetnym zamiennikiem 
okazały się kępki rzęs. 
Te, których używam wyprodukowane są przez firmę InterVion.
Dostępne są w wersjach "short" i "medium".

Moim zdaniem są znacznie lepsze od tych z Sephory i Inglota.





Marka: InterVion
Cena: 10-11zł
Gdzie kupiłam?: SuperPharm 

___________________________ 

 Moim ulubionym klejem jest klej Duo. 
Jego trwałość jest zachwycająca. 
A wydajność? - starcza na wieki





Marka: DUO
Cena/pojemność: ok.25zł/14g
Gdzie kupiłam?: Inglot

2.09.2012

CLARINS Moisture-Rich Body Lotion

Nie znoszę uczucia ściągniętej skóry, szczególnie na nogach, 
dlatego balsamu lub masła do ciała używam po każdym prysznicu.  
Wypróbowałam już wiele z nich, 
jednak ten z Clarins jest dla mnie wyjątkowy. 




Konsystencja jest dość gęsta, bardziej przypominająca emulsję niż balsam do ciała.  

Ma cudowne właściwości nawilżające, 
wchłania się w jednej chwili, 
a moja skóra pozostaje mięciutka i gładka przez kilkanaście godzin. 

Delikatny zapach nie kłóci się z perfumami. 





Marka: Clarins
Cena/pojemność: 159zł/200ml
Gdzie kupiłam?: Douglas

2.08.2012

HELENA RUBINSTEIN Magic Concealer

Tak, tym razem padło na Helenę i rzeczywiście muszę przyznać, że ten korektor jest jednym z lepszych.  

Podczas makijażu stawiam przede wszystkim na zakryciu ciemniejszych miejsc pod oczami, 
a zarazem rozświetleniu i odświeżeniu spojrzenia. 
Magic Concealer  sprawdza się w tej roli znakomicie. 







Konsystencja jest wspaniała. Bardzo kremowa i delikatna. 
Pigmentacja jest znakomita, choć do zakrycia większych niespodzianek na twarzy sugerowałabym użycie cięższego korektora np. MAC Studio Finish Concealer.  

Jedyna uwaga: korektor roluje się pod oczami,
choć muszę przyznać, że nie znalazłam jeszcze takiego, który by tego nie robił.



 

Marka: Helena Rubinstein
Cena/pojemność: 170zł/15ml
Gdzie kupiłam?: Douglas

12.13.2011

Shiseido The Makeup Accentuating Cream Eyeliner # 1 Black - recenzja

Muszę się przed Wami przyznać, że w codziennym makijażu stałam się niewolnicą czarnej kreski. 
Przez moją kosmetyczkę przewinęło się już dość sporo eyelinerów (w pisaku, w płynie),  jednak największym uczuciem pałam do tych w żelu. Moim ostatnim był dobrze Wam znany eyeliner z MAC'a w kolorze "BlackTrack".
Największym jego minusem był kolor. 
Z założenia najczarniejsza z czerni okazała się zwykłą szarością. 

Udało mi się w końcu znaleźć eyeliner idealny.
Intensywność koloru jest cudowna, właśnie takiej 
głębokiej czerni szukałam.
Jest niebywale trwały, a kremowa konsystencja ułatwia sworzenie 
precyzyjnej kreski.
Dołączonego do opakowania pędzelka używam tylko czasami.
Przy nakładaniu 
najlepiej  sprawdza się u mnie pędzel ułożony w stożek.
Mój jest z firmy Maestro.



 


I jak Wam się podoba ta czerń? Osobiście pozostanę jej fanką na długo. 
Jeżeli i Wy odnalazłyście eyeliner, którego nie zamienicie na żaden inny, piszcie!! 


Marka: Shiseido 
Cena/pojemność: 113zł/4,5g
Gdzie kupiłam?: Douglas

12.11.2011

I did it!!

W końcu się zdecydowałam! Założyłam własnego bloga!
Sama myśl chodziła mi po głowie od miesięcy. Nigdy jednak nie znalazłam odpowiedniej chwili, żeby  stworzyć coś, czego obraz miałam w głowie już naprawdę długi czas.


A tak właściwie, to o czym będzie? 

Blog poświęcony będzie przede wszystkim nowinkom kosmetycznym. Od czasu do czasu pokażę Wam moje codzienne życie i pewnie nie raz zaproszę Was do mojej kuchni. Myślę, że nie zabraknie tu również kilku słów na temat muzyki i filmu. 


Serdecznie Was zapraszam :)