Pielęgnacja mojej twarzy bez toniku nie istnieje. Bez względu na cenę, wszystkie wykonują mniej więcej tę samą robotę, a co najważniejsze - wszystkie, bez wyjątku przywracają odpowiednie pH naszej skórze.
Decleor serwuje nam w swoim toniku cytrusowo-ziołowo-aromaterapeutyczny zapach. Od zawsze trzymałam się z daleka od cytrusowo pachnących kosmetyków, natomiast ten cytrus jest , o dziwo! naprawdę przyjemny.
Idealny na gorące lato. Ostatnio przelałam jego niewielką część do małej buteleczki z pompką. Spryskuję nim twarz również w ciągu dnia. Mega dawka odświeżenia!
Tuż po przetarciu twarzy i odczekaniu kilku sekund, tonik pozostawia na skórze lekko lepką warstwę.
Minus nieznaczny, choć drażniący. Nie zawiera alkoholu. Bardzo dobrze zmywa pozostałości makijażu i jest niezwykle delikatny dla skóry.
Decleor proponuje bardzo przyjemny w stosowaniu kosmetyk, jednak z pewnością nie lepszy od naszej polskiej Melissy, za mniej niż 10zł.
Marka: Decleor
Cena/pojemność: ok. 110zł/400ml
Gdzie kupiłam?: feelunique.com




